O mnie

_MG_0860 (2)„Śpiewać każdy może, trochę lepiej, lub trochę gorzej”… fragment tej piosenki Kofty zaśpiewanej przez Jerzego Stuhra znamy wszyscy.

Pisać każdy może, trochę lepiej, lub trochę gorzej… Dzięki walki z analfabetyzacją rozpoczętej w 1945roku, pisać umiemy wszyscy. Na szczęście, nie wszyscy, opętani grafomanią, stukają w klawiatury, lub kreując się  na literacką elitę, łapią w swoje grafomańskie łapy pióra. Czasem ja także staję na rozdrożu dylematów: pisać czy nie pisać. „Szczególnie jak mnie co wzruszy”, nie „rzuca mnie się na uszy”, ale rzuca mi się na chęć podzielenia się tym z gronem nieco liczniejszym.

Od 16lat pracuję jako jako trener, konsultant, coach. Każdego miesiąca mam około 10 szkoleń, spotkań z klientami – to wszystko spotkania z ponad 150 osobami, którzy na spotkania ze mną przychodzą z różnymi historiami, „kejsami” (jak mówią ci, bardziej obyci w świecie szkoleń). Ci normalni, na ogół zaczynają mówić „wiesz mam takiego człowieka w firmie, który…” i zaczyna się historia.  Ta historia opowiada często o jakimś problemie, który ludzie chcą rozwiązać.  Nierzadko, chcą tylko zobaczyć jak psycholog zareaguje na taką mrożącą krew w żyłach opowieść. Czasem, chcą to tylko z siebie wyrzucić. Mam dużo szczęścia, że ludzie chcą do mnie mówić, chcą mi opowiadać. Jeżeli uda mi się pomóc zdefiniować taką sytuację, znaleźć jedno z możliwych rozwiązań, to cieszy mnie to i jako zawodowego pomagacza  i jako człowieka, który lubi wiedzieć efekt swojej pracy.

Z doświadczenia wiem też, że ludzie chętnie słuchają też „opowieści” o innych ludziach i sytuacjach, w których ci inni się znaleźli. Te opowieści mogą być początkiem procesu zmiany w ich organizacji, pomagają zrozumieć własną sytuacje w pracy, czasem po prostu otwierają oczy. Na tym blogu, chciałabym pisać takie właśnie opowieści, nie wszystkie będą o ludziach, większość z nich jest i będzie o pewnych zjawiskach, które nie zawsze nas „wzruszają”, czasem przerażają, czasem stresują, czasem powodują, że zachowujemy się w sposób,  o którym nie moglibyśmy opowiedzieć żadnemu dziecku, ani wnukowi. Czemu chce to zrobić? „Stoję przy mikrofonie, niech mnie, który przegoni”:)

Miłej lektury. – Julita

2