Archiwum

Otagowane ‘Psychologia‘

Postanowienie noworoczne lidera projektu

Nowy Rok, to czas licznych deklaracji i obietnic, które formułujemy w stosunku do własnej osoby. Może tym razem, warto przygotować jakieś postanowienia, na których nie będą korzystali tylko producenci plastrów nikotynowych oraz środków na odchudzanie? Podobno te właśnie produkty najczęściej łączą się z postanowieniami noworocznymi. Czy w tym roku możesz zrobić coś więcej poza odchudzaniem się i rzucaniem palenia? Może czas na „liderskie” postanowienia noworoczne?

Continue reading “Postanowienie noworoczne lidera projektu” »

Bo tamta Pani mnie inspiruje… rzecz o kosmitach (co żyją wśród nas), motywacji (co ją czasem tracimy), mówcach motywacyjnych (co wiedzą jak żyć) i koncertach (które czasem pomagają przeżyć…)

Kompletnie nie wiem co będę robić jutro. – stwierdza jeden z bohaterów sitcomu Trzecia Planeta od Słońca.

TO FASCYNUJĄCE!!!!!! – z zachwytem, entuzjazmem i rozbrajającym uśmiechem (których niestety wielkie, pogrubione litery i wykrzykniki nie są w stanie w pełni oddać) podsumowuje tę sytuację kosmita, Dick Solomon, grany przez John’a Lithgow.

Continue reading “Bo tamta Pani mnie inspiruje… rzecz o kosmitach (co żyją wśród nas), motywacji (co ją czasem tracimy), mówcach motywacyjnych (co wiedzą jak żyć) i koncertach (które czasem pomagają przeżyć…)” »

Dzwonię do Pani w takiej nietypowej sprawie… czyli trzy rozmowy, o których wolałabym żeby się nie odbyły! Rozmowa 1.

W życiu dorosłego człowieka, przychodzi taki moment, że postanawia zrobić sobie wizytówki. Jak już je ma, to zazwyczaj rozdaje je bez opamiętania przy każdej okazji, którą niewątpliwie jest każde spotkanie biznesowe i niebiznesowe. Niepohamowana chęć pozbycia się wizytówki, koresponduje z chęcią innych ludzi, by dzwonić do osób, których numer posiadają. Pozornie więc wszyscy są szczęśliwi. Ty rozdajesz wizytówki, oni dzwonią. Wszyscy wiemy, że w tym zawodowym rozdawnictwie wizytówek, jest rozpaczliwa walka o fundusze na pożywienie dla ciebie i rodziny oraz spłatę kredytu we franku szwajcarskim. Napis na wizytówce: „dziękuje ci, że dzięki tobie spłacam swój kredyt” lub błagalna prośba, „dzwońcie do mnie” lub „dawajcie mi pracę”, tudzież proste hasła „dużo pracy=dużo jedzenia„, nie robiłyby najlepszego wrażenia, dlatego z uśmiechem mówisz: „gdyby miała Pani jakieś pytania, proszę dzwonić”; „jeżeli coś mogę jeszcze wyjaśnić proszę dzwonić„. Co sprytniejsi wiedzą, że warto na wizytówce coś dopisać. Oczywiście puryści wizytówkowi powiedzą, że absolutnie nic nie wolno pisać na wizytówkach, bo to nieeleganckie jest.  Eleganckie, nieeleganckie…? Tego nie wiesz, ale gdy dopiszesz na wizytówce numer telefonu, to jest szansa nieco większa, że człowiek nie od razu tę wizytówkę wyrzuci. Wizytówka wydaje mu się taka bardziej spersonalizowana. A jak nie wyrzuci, to może zadzwoni.

Continue reading “Dzwonię do Pani w takiej nietypowej sprawie… czyli trzy rozmowy, o których wolałabym żeby się nie odbyły! Rozmowa 1.” »

W świecie baśni czyli… Precz z Kopciuszkiem!

Kopciuszek – siedzi taka brudna w kącie w piwnicy, robi głupie prace (przebieranie grochu z popiołu trudno uznać za zadanie ambitne), dręczą ją siostry, mobbinguje macocha, ojciec ją olewa… Jej sytuacją niewątpliwie powinno się zająć kilku rzeczników praw obywatelskich oraz sanepid (kto ją taką brudną dopuścił do żywności????!!!!). Siedzi więc, nasza sierota w piwnicy, nie robi nic, nie podejmuje żadnych działań. Nie ma żadnej inicjatywy poza podkarmianiem gryzoni, które roznoszą choróbska. Kopciuszek jest bierna, negatywnie skupiona na użalaniu się nad sobą. Continue reading “W świecie baśni czyli… Precz z Kopciuszkiem!” »

(Nie)obecni szefowie – czyli nie da się zarządzać nie zarządzając… Czego możemy się nauczyć od Howard’a Schultz’a. Starbucks po raz drugi.

W psychologii zarządzania i w ogóle w psychologii podkreśla się, że nie ma czegoś takiego jak jedna recepta na człowieka.Nie ma jednego uniwersalnego sposobu oddziaływania na ludzi. Nie ma jednego sposobu, które wpływałyby na każdego człowieka w taki sam sposób. W psychologii mówimy raczej o prawidłowościach. Jedną z nich jest zasada, opisujące procesy uczenia się. Ludzie uczą się obserwując innych ludzi w codziennym życiu. Szef też człowiek. Do modelowania, bo tak się ten proces nazywa, dochodzi też, gdy patrzymy na to co robi, albo czego nie robi nas przełożony.

Continue reading “(Nie)obecni szefowie – czyli nie da się zarządzać nie zarządzając… Czego możemy się nauczyć od Howard’a Schultz’a. Starbucks po raz drugi.” »

Historia jednego rozkazu…

Komenda, rozkaz to idealny patent na zarządzanie ludźmi. Wydajesz jednoznaczne polecenie, pracownik pokrzykuje „Tak jest ukochany Panie i Szefie Mój”, a ty szczęśliwy i zadowolony odchodzisz do swoich zadań. Co więcej codziennie wracasz do ukochanej pracy, bez której nie mógłbyś żyć. W twojej świetnie zorganizowanej firmie każdy wie,  co ma robić, każdy wie co należy do jego zadań. Idealna firma, idealny proces i ty idealny szef, uwielbiający zarządzanie innymi.  Continue reading “Historia jednego rozkazu…” »

O paleniu, rażeniu prądem, demotywatorach, motywacjach i krzaku agrestu – rzecz o postanowieniach noworocznych

– Czy masz już postanowienia noworoczne? – pytanie dopada mnie ze wszystkich stron.

Ludzie z niezrozumiałych dla mnie powodów, zakładają, że jak ktoś jest psychologiem to na pewno ma postanowienia noworoczne, tak samo jak każdy konsultant Lean eliminuje marnotrawstwo w swoim życiu prywatnym, a każdy konsultant six sigma podejmując jakieś decyzje robi sobie DMAIC i dręczy rodzinę MINITABEm… Litości! Continue reading “O paleniu, rażeniu prądem, demotywatorach, motywacjach i krzaku agrestu – rzecz o postanowieniach noworocznych” »