Efekt Pasikonika czyli owadzie koszmary i zmory w ludzkim życiu
– „Babciu, co babcia taka zmęczona?” – pyta współczesny Czerwony Kapturek swoja babcię-nie-babinkę.
– „A bo mnie zmora w nocy dusiła. Tu na piersi siedziała i… nie dawała spać”. – odpowiada babcia, sugestywnie wskazując miejsce ucisku.
Tak to współczesny Czerwony Kapturek został właśnie wprowadzony w świat metafor i przenośni, w którym babcia zdefiniowała „natrętne, nawracające myśli, które nie pozwalają zasnąć jako zmory”.
Ja też mam swoją zmorę. Zmorę co mi siedzi na piersi i dusi mnie od stycznia. Oczywiście mogłabym powiedzieć, że to nie zmora, ale coś co mnie zainspirowało, być może nawet zmieniło moje życie… To tak zwykle jest, że jeden tekst zmienia twoje życie(sic!). Na szczęście jednak nie piszę mowy motywacyjnej, więc mogę być szczera i nie zakłamywać faktów. Zdenerwowało mnie a nie zmieniło moje życie :). Wszystko zaczęło się pewnego styczniowego dnia, gdy przeczytałam tekst na blogu StricteLeanIT http://lean.stricte.net. Czasem tak mam, że coś przeczytam. Siedzi mi to w głowie, i wraca, i kołacze i chrzęści, i stuka, turkocze… Siedzi, jak „zmora na piersi”. Irracjonalnie siedzi, bo niby człowiek nie zareagował, ani nie zhejtował, ani nie wpisał komentarza „kocham cię”, a tekst do niego wraca. Co ja tam właściwie przeczytałam?
Continue reading “Efekt Pasikonika czyli owadzie koszmary i zmory w ludzkim życiu” »