Za co kocham Jerzego Pilcha?
„Chodzi mi o to, abyś wreszcie zrozumiał, iż przelotna, fragmentaryczna i partykularna obecność wspomnianego Augusta w ciele twej młodej żony jest niczym w porównaniu z jego doszczętnym i wiekuistym trwaniem w twojej głowie. (…) Tu August jest pogrzebany. Tu, w twojej czaszce zamieszkał on na dłużej, rozgościł się, rozwielmożnił. W domu twej duszy. I teraz, we dnie i w nocy, porządkuj on twoje myśli i uczynki, o wszystkim zaczyna decydować, na wszystko mieć wpływ, i za nic nie daje się przegnać, za nic nie daje usunąć. Więc jak go wyeskmitować?(…) Jakie środki i w jakich dawkach przepisać, by spowodować mentalne torsje?” (s.133-134)
Jak pozbyć się myśli natrętnych i negatywnych? Same zdarzenie, choć trudne, niczym jest w porównaniu z naszym jakże ludzkim, ciągłym powracaniem do niego w myślach. Gdzie nasz rozsądek? Jak zjemy coś niezdrowego, więcej po to nie sięgamy. A Jak coś nam się wydarzy złego, to wracamy do tego, jak do ulubionego filmu. Czyżby w każdym z nas siedział masochista? Każdą wolną chwilę poświęcamy by pielęgnować nasz ból, cierpienia, by wyobrażać sobie w nieskończoność coś, co mogło się wydarzyć, ale może wcale się nie wydarzyło a jeżeli już się wydarzyło, to pewnie nie tak jak sobie wyobrażamy… Dlatego życzę wam skutecznego środka, by wywołać mentalne torsje. Coś cię struło, pozbądź sie tego!
Ps. Jerzy Pilch (2002) Spis cudzołożnic. Wydawnictwo Literackie. W moim bardzo subiektywnym rankingu 9,0:)