Blog

Historia jednego rozkazu…

Komenda, rozkaz to idealny patent na zarządzanie ludźmi. Wydajesz jednoznaczne polecenie, pracownik pokrzykuje „Tak jest ukochany Panie i Szefie Mój”, a ty szczęśliwy i zadowolony odchodzisz do swoich zadań. Co więcej codziennie wracasz do ukochanej pracy, bez której nie mógłbyś żyć. W twojej świetnie zorganizowanej firmie każdy wie,  co ma robić, każdy wie co należy do jego zadań. Idealna firma, idealny proces i ty idealny szef, uwielbiający zarządzanie innymi.  Hmm… coś ci nie pasuje w tym zdaniach? Czy widzisz tu jakiś fałsz? Czy już w twojej głowie odzywa się demon agresji, który mówi „to nie tak”, „to nie takie proste”?

Czy już pojawiają się refleksje o tym, jak wygląda PRAWDZIWE ŻYCIE W PRAWDZIWEJ FIRMIE?

No, ale drogi czytelniku rozkazy wydajesz (dla ułatwienia, jak rozkazujesz to często mówisz, że delegujesz zadanie, albo wydajesz polecenie)? Tylko dlaczego one nie działają, tak jak powinny? Przecież wiele organizacji działających na poziomie rozkazów, nakazów, dogmatów działa od tysiącleci – wojsko, kościół, …  Skoro im wychodzi, to czemu tobie nie? Ty niestety nie zarządzasz grupą skoszarowanych małolatów, ani nie zarządzasz grupą ludzi ideowo oddanych pewnej doktrynie, którzy wierzą, a kara, która im grozi to nie wpis do akt, tylko ogień piekielny przez wieczność! Ty zarządzasz ludźmi, którzy z jakiś powodów nie pracują w wojsku, policji, straży pożarnej ani nie zdecydowali się dobrowolnie na celibat. Czy w takim razie w twojej grupie „rozkaz” to najlepsza forma zarządzania?

 „Za” funkcjonowaniem na poziomie rozkazów przemawia:

W teorii takie komunikaty są jednoznaczne

 – czyli pracownik powinien wiedzieć co ma zrobić 

 

Szef ma poczucie dobrze spełnionego obowiązku

 – powiedział, co kto ma zrobić. Teraz tylko musi pilnować pracowników, żeby robili to, co on chce… 

 

Rozkaz skutecznie eliminuje dyskusje

 – po co ci dyskusje w pracy, przecież patent na najlepsze pomysły masz ty! 

 

Rozkaz ustawia relacje

 – przecież musi być wiadomo, kto tu rządzi!!! 

 

Ludzie cię nie lubią

 – ale co tam. Firma nie jest od lubienia! To piekło!!! A ludzie są źli!!! Tylko kim ty jesteś w tym diabelskim rozdaniu? 

 

Chcesz to masz!

 — Ludzie robią dokładnie to, co chcesz i tak jak chcesz, co niestety czasem może powodować dość duże problemy… 

 

Podsumowując: rozkazujesz, a ludzie wiedzą co mają robić, wiedzą, że rządzisz, wiedzą, że jesteś najmądrzejszy i wiedzą, że mają się od ciebie trzymać jak najdalej! Idealna wizja relacji szef-pracownik. Pozostaje już tylko jeden problem z tymi rozkazami… Pracownicy kompletnie przestają myśleć… a wtedy zaczynają się kłopoty. Twoje kłopoty szefie!

Leave Reply