Blog

Błędy lidera projektu. Co się dzieje, gdy ludzie nie mają informacji o projekcie?

  • Ona mnie nienawidzi!
  • Ten psychopata robi wszystko żeby mnie wykończyć!
  • Ci kretyni kompletnie nie rozumieją o co chodzi!
  • Oni umieją być tylko „na nie”!
  • Ci… ten..

Świat jest pełen „tych, którzy nienawidzą Ciebie i szkodzą Twojemu projektowi”. Mitomania? Rzeczywistość? Naprawdę świat jest pełen psychopatów, którzy robią wszystko, by wykończyć twój projekt? Kusząca wizja rzeczywistości: ty jeden, rozsądny rycerz, dążący do prawdy w mitycznej krainie projektów idealnych, a wokół potwory, które musisz wykończyć w imię wyższych celów, wartości – optymalizacji i eliminowania marnotrawstwa. Może jest jednak inna, alternatywna wersja, inne wyjaśnienie zachowań ludzi wokół ciebie? Może popełniłeś jeden z grzechów głównych pracy projektowej. Grzech-braku-informacji. Co zrobiłeś?

Nie informowałeś o projekcie ludzi, których ten projekt dotyczy.

Spróbuj się wczuć w skórę osoby, której o niczym nie poinformowałeś. Wyobraź sobie, że w firmie, w której pracujesz, „coś się dzieje”. To „coś” to projekt, którego wyniki na 100% wpłyną na twoją pracę. Wiesz, że „coś się dzieje”, bo przypadkiem, czasem, ktoś, coś ci powie. Oczywiście mógłbyś pomyśleć, że w twojej firmie, ten projekt to jakaś urocza niespodzianka, którą szykuje ci grupa projektowa. Bardziej prawdopodobne jest jednak, że w twoim umyśle pojawi się myśl, że może ten projekt, ma na celu „pozbycie się ciebie”, „okrojenie twoich zadań, odpowiedzialności”, „zmniejszenie ilości ludzi w twoim dziale” itp. Jakie emocje się pojawią? Pomyślisz o tym: „jak cudownie, że ktoś wreszcie usprawnia te procesy” czy pojawi się raczej niechęć i agresja („chcą mnie wykończyć„, „robią to przeciwko mnie”, „on mnie nigdy nie lubił”)? Jak te myśli wpłyną na twój entuzjazm do działań projektowych? Czy już szukasz sobie innej pracy? Co napiszesz na ścianie w łazience na temat tego lidera projektu?

W większości projektów jest etap „zbierania danych”. Jeżeli nikt tych danych nie zbiera bezpośrednio u ciebie, a projekt jest z twojego obszaru, to jak to odbierzesz? Projekt dotyczy twojej pracy, a nikt cię o nic nie pyta, czyżby więc znane było już „rozwiązanie”, które będzie wynikiem projektu? Czy to rozwiązanie to przypadkiem „rozwiązanie umowy o pracy”? Co więcej, gdy nieśmiało bądź śmielej sugerujesz, ile to dobrego mógłbyś wnieść do projektu, słyszysz, że „na pewno ktoś z tobą porozmawia”…

Czy trzeba być neurotykiem, by zacząć być, w takich warunkach, negatywnie nastawionym do projektu, lidera oraz grupy projektowej?

Czy ty sam, nie zacząłbyś w takich warunkach, postrzegać projektu jako zagrożenia dla siebie i swojej pracy?

Czy nie zacząłbyś podważać zasadność projektu?

Czy nie zacząłbyś atakować lidera projektu i jego kompetencje?

Drogi liderze projektu, drogi sponsorze projektów, drogi uczestniku grupy pIMG_6910rojektowej, pomyśl czasem, czy część reakcji ludzi w twojej firmie, nie wynika z twojej bezmyślnej pychy(?), głupoty(?). Czy naprawdę uważasz, że z niektórymi ludźmi nie trzeba rozmawiać. Niestety, ci ludzie, jeżeli nie mają informacji bezpośrednio od ciebie, to mogą interpretować twoją pracę, jako zagrażającą dla nich. W efekcie podejmą określone działania. Mogą szukać pracy gdzie indziej, skoro nie wiedzą, czy w wyniku działań projektowych jej nie stracą. Mogą też przez kilka najbliższych miesięcy dyskredytować ciebie i działania projektowe. To nie jest ich wina. To twoja wina!

Oczywiście możesz to robić świadomie. Świadomie możesz prowadzić działania projektowe, nie informując o nich ludzi, których to dotyczy. Dlaczego? Ponieważ wiesz, jak to się wszystko skończy… Tylko co to za „projekt”, skoro już na początku znasz jego rozwiązanie?;)

Zapisz

Zapisz

Leave Reply