Archiwum

Otagowane ‘przemoc w związku‘

GHOSTING – dlaczego ludzie odchodzą W TAKI sposób?

Damian Maliszewski pisząc swój tekst o ghosting’u do Wysokich Obcasów zapytał mnie „Dlaczego ludzie znikają? Dlaczego ghosting staje się doświadczeniem tak wielu ludzi?”

W przypadku zachowania człowieka, bardzo trudno jest określić jedną, dominującą przyczynę jakiegoś zachowania. Niemożliwe jest dotarcie do jednej praprzyczyny, która wyjaśni wszystko. Trudno diagnozuje się też „nieobecnych”, a o takiej sytuacji mówimy, gdy do gabinetu psychologa przychodzi osoba, która doświadczyła ghosting’u. To nie jest terapia par. W gabinecie rozmawiamy wtedy z jedną osobą.

Próba zrozumienia tego co się wydarzyło jest często dominującą potrzebą osoby, która doświadczyła ghosting’u.

W głowie pojawia się założenie, że jeżeli zrozumiem, znajdę powody, dla których ktoś tak ze mną postąpił, lepiej się poczuję, uchronię się przed kolejnym zranieniem. Jedną z reakcji na ghosting jest szukanie winy w sobie. „Co złego zrobiłam?”, „Może coś powiedziałam?”, „Może zrobiłam coś, co on źle zrozumiał?”. Musi być jakiś powód, bo przecież nikt nie znika bez powodu…

Dlaczego ludzie znikają bez słowa wyjaśnienia?

1. Słuchając osób, które doświadczyły ghosting’u, jak opisują swoich byłych partnerów, można przypuszczać, że część z nich było w relacji z osobami, u których można zauważyć pewne cechy narcystyczne. Dla ofiary ghosting’u takie rozstanie i sama relacja są szczególnie traumatyczne. Pierwszy etap tej relacji to czas, który ofiara takiego partnera, często opisuje jako, w którym partner jest „jak czarodziej”. Wszystko jest cudowne. Osoba czuje się oczarowywana, słyszy o sobie cudowne rzeczy. „Jest najlepsza”, „cudownie się z nią rozmawia”, „jest jedyna”, „jest wyjątkowy” – po czasie ten etap można określić jako etap uwodzenia, którego celem jest uzyskanie kontroli nad partnerem, podporządkowanie, emocjonalne uwiedzenie.

Czy osoba, która mówi Ci, że jesteś najwspanialszą osobą, znika bez słowa? Przestaje odbierać telefon? Nie odpowiada na wiadomości? Czy kończy związek bez jakichkolwiek wyjaśnień?

Ludzie maja prawo do tego, by skończyć związek. Mają prawo się rozstać. To co jednak charakteryzuje ghosting to nagłe, nieoczekiwane zakończenie relacji. Nic nie wskazuje wcześniej, że związek nie był satysfakcjonujący dla drugiej strony. Co charakterystyczne, pierwsze reakcje to bardzo silny lęk o partnera, że nie odzywa się, bo „coś się mogło stać”. Strona porzucona nie rozumie co się stało i nie ma możliwości uzyskania informacji od swojego byłego partnera.

Gdy wreszcie udaje się spotkać, dodzwonić do „partnera”, spotkanie odbywa się z jakby z inną osobą. Odcięcie, brak empatii, współczucia, złość – to jedna z możliwych reakcji na pytanie „dlaczego się nie odzywa”. Niektóre zaburzenia osobowości cechuje brak wyrzutów sumienia. W takim przypadku, osoba stosująca ghosting będzie zachowywała się tak, jakby nie rozumiała co się wydarzyło. Przecież ona_on nic złego nie zrobił.

2. W swojej pracy spotkałam też osoby, które deklarowały, że powodem zniknięcia bez słowa, był chęć ochronienia osoby, która została porzucona… „Przecież nie mogłam mu powiedzieć prawdy”. „Nie chciałam go zranić”. „Przecież on na to i tak miał nie wpływu”. Powiedzenie komuś, że jesteśmy seksualnie niedopasowani; że nie pociąga fizycznie, że przeszkadza jego_jej zapach z ust dla wielu osób jest bardzo trudne. Łatwiejsze wydaje się „zniknięcie bez słowa”. Takie osoby, w ich poczuciu, chronią swoich były partnerów nie mówiąc im prawdy. Nie zdają sobie sprawy, w jak trudnej sytuacji emocjonalnej jest osoba, która NIE ROZUMIE CO SIĘ STAŁO.

Nie umiemy mówić prawdy. Nie umiemy komunikować trudnych informacji. Efektem jest zranienie drugiego człowieka

3. „Mam prawo odejść”. „Mam prawo do podejmowania decyzji o swoim życiu”. „Mam prawo decydować z kim chcę być”. „Nie muszę się tłumaczyć z moich decyzji”. Te zdania mogą brzmieć jak podsumowanie niektórych treningów asertywności. Współczesna terapia, psychologia, szkolenia dotyczące rozwoju osobistego, wspierają budowanie człowieka, który daje sobie prawo do… różnych rzeczy. Człowieka, który żyje swoim życiem. Niestety takie osoby też mogą stosować ghosting. NIE MUSZĘ SIĘ TŁUMACZYĆ ma drugą stronę medalu. Po d.rugiej stronie jest osoba, która NIE ROZUMIE CO SIĘ STAŁO. Człowiek, który był w związku, relacji, który nie wie dlaczego został porzucony. Brak informacji zapełnia swoimi domysłami. TO PEWNIE MOJA WINA. JA ZROBIŁEM COŚ ZŁEGO, ALE NIE WIEM CO. Może to wpłynąć na jego kolejne relacje, brak zaufania do kolejnych partnerów. Gdy dostaje wyjaśnienie, powód zerwania relacji, COŚ z tymi informacjami może zrobić.

ON_A TEŻ MA PRAWO WIEDZIEĆ. MA PRAWO ZROZUMIEĆ CO SIĘ STAŁO.

4.„Przecież nic się nie stało”. Są wśród nas osoby niedojrzałe emocjonalnie, społecznie. „Dla nich empatia to zupa z Azji”. Nie potrafią, nie rozumieją emocji innych ludzi. Wszystko jest powierzchowne, odgrywane. Nie widzą tego, co robią. Nie widzą konsekwencji swoich działań. „Przecież nic się nie stało” – oni nie rozumieją skutków swoich zachowań. Nie są zdolni do przyjęcia cudzej perspektywy. Relacja, w której uczestniczyli nie miała dla nich takiego znaczenia. Zachowują się zgodnie z tym, jak tę relację oceniają.

5. Jest jedna sytuacja, w której zniknięcie może być najlepszym rozwiązaniem. Gdy spotykamy ofiarę przemocy, przemocy psychicznej czy fizycznej, nie jest ona w stanie skonfrontować się ze sprawcą. To zniknięcie, to czas, w którym musi odbudować siebie. Swoją samoocenę. Swoje życie. Może się okazać, że osoba, która zarzuca ghosting sama jest sprawcą przemocy. Osoba nie zniknęła, ona uciekła od przemocowego partnera lub partnerki. Sprawca przemocy, może próbować robić z siebie ofiarę takiej sytuacji. Szukać kontaktu do osoby, którą krzywdził. Podkreślać jak bardzo ją/jego kocha. W takich relacjach, ucieczka, zerwanie wszystkich kontaktów z oprawcą może być jedyną szansą na odbudowanie swojego życia.

Do napisania tekstu zainspirowała mnie rozmowa z Damianem Maliszewskim.

Polecam tekst Damian Maliszewski GHOSTING. Kiedy facet znika. Wysokie obcasy 4.03.2023

Na zdjęciu jest okładka Wysokich obcasów 4.03.2023, które właśnie czytam:)) Polecam ten numer Wysokich obcasów każdemu, także w wersji papierowej. Ilustracje Marty Frej, które „w środku” są jak zwykle „w punkt”!

 

 

 

Dlaczego nikt nie widzi, że umieram? Historie ofiar przemocy psychicznej – o książce Renaty Kim

Dlaczego ON to robi? Dlaczego kłamie? Dlaczego tak się zachowuje? Czemu to zrobił? – pytania, na które często chcą odpowiedzieć Klientki, które są ofiarami przemocy w swoich związkach. Paradoksalnie, część z nich przychodzi na początku do psychologa, żeby zrozumieć partnera, zrozumieć jego motywację. Ta pierwsza motywacja, z którą przychodzą do gabinetu, nie zawsze dotyczy wprost tego co się z nimi dzieje, tego, jak mogą siebie odbudować po przemocowej relacji. Przychodzą zrozumieć… JEGO. Kobieta w relacji z partnerem stosującym przemoc psychiczną próbuje często zrozumieć. Zrozumieć motywy, przyczyny postępowania partnera.

– Proszę mi powiedzieć dlaczego on to robi?

To pytanie wraca wielokrotnie. Czy można na nie znaleźć odpowiedź?

Czy diagnozy: przemoc psychiczna, osobowość narcystyczna, osobowość psychopatyczna, zaburzenia, które charakteryzuje brak wyrzutów sumienia, mogą pomóc osobie, która była w przemocowej relacji?

Siniaki, poranione ciało – w przypadku przemocy fizycznej – pokazuje jednoznacznie, że coś się stało; że coś jest „nie tak”. Ofiara przemocy fizycznej szybciej może też otrzymać pomoc w swoim otoczeniu, które może zobaczyć skutki ataków. W przypadku przemocy psychicznej, tak jak bardzo trafnie ujęła to w tytule swojej książki Renata Kim „(…)nikt nie widzi, że umieram”. Przemocy psychicznej nie widać wprost. Ona się dzieje. Gdy ofiara zaczyna dostrzegać, że partner przekracza granicę w swoich ocenach jej zachowania; okłamuje ją, bardzo często oprawca wmawia jej, że źle zrozumiała, że pomyliła się; albo tłumaczy się, że jest w złej formie, zmęczony, zestresowany, ma kłopoty w pracy. Wina – zawsze jest gdzieś poza nim. On „jest ofiarą”, sprowokowaną przez zły świat, złych szefów, rodziców… To nie on zrobił, on tylko odpowiedział na to, co dzieje się wokół niego.

Renata Kim w swojej książce „Dlaczego nikt nie widzi, że umieram”, pokazuje proces szukania informacji, kupowania książek, czytania o tym, jak wyzwolić się z przemocowej relacji jako jeden z etapów, „zdrowienia”. Świadomie piszę o relacji, a nie związku, bo czasem pracując z osobami, które są ofiarami psychopatycznych partnerów, patrząc na ich opowieść z boku, odnoszę wrażenie, że to nie były związki, tylko „wykorzystywanie”, „używanie drugiego człowieka do własnych celów”, równoległe bycie w kilku intymnych relacjach, a czasem nawet wprost mówienie partnerowi, że „nigdy z Tobą nie będę” przy jednoczesnym niepozwalaniu mu na odejście. Diagnoza – nazwa – pozwala zobaczyć, swoją rolę w relacji z przemocowym partnerem. Tą rolą jest niestety bycie ofiarą.

Nazwanie tego, co działo się w relacji, zobaczenia powtarzalności pewnych sytuacji, zachowań, to ważny element terapii. Poznanie mechanizmów relacji przemocowej, może pomóc w zrozumieniu, swoich własnych. Klientki często mówią mi, że rodzina, przyjaciele, nie mogą uwierzyć, jak one mogły pozwolić na „takie traktowanie”, „jak mogły to znosić”. Otoczenie nie jest w stanie zrozumieć, jak inteligentna, „fajna babka” mogła pozwolić sobie na trwanie w takiej relacji. Otoczenie i sama osoba, która o tym opowiada, nie zdaje sobie jednak sprawy z tego, że partner nie zachowywał się „w taki, patologiczny sposób na pierwszej randce”. Bardzo ważne jest zrozumienie całego procesu „uwikłania osoby” w przemocową relację.

Najpierw jest etap czarodzieja, bombardowanie miłością. Jesteś piękna, mądra, wspaniała. Partner nie wierzy we własne szczęście, że Cię spotkał. Zanim nadejdzie etap kolejny, ofiara narcystycznego, pozbawionego skrupułów partnera, czuje się kochana. Czuje, że cudownie. Kolejny etap do degradacja. Ataki, upokorzenia.

Dlaczego wtedy nie odchodzisz? Renta Kim w swojej książce „Dlaczego nikt nie widział, że umieram”, odpowiada na to pytanie. Przemoc psychiczna to proces. Gdyby partner zachował się tak na pierwszej randce, nie chciałabyś go znać. Początek związku jest jednak cudowny, a przesuwanie granicy następuje stopniowo. Ofiara odcięta od rodziny, przyjaciół nie ma gdzie uzyskać pomocy. Niskie poczucie własnej wartości, wyczerpanie emocjonalne – to postawy, które nie ułatwiają odejścia. Renata Kim opisuje historie kobiet i mężczyzn, którzy byli ofiarami psychopatycznego uwiedzenia. Na ich drodze życiowej, pojawiła się osoba, która nie ma wyrzutów sumienia, która dąży do władzy, kontroli nad partnerem.

Jak do tego doszło? Jak fajna kobieta, fajny facet, mógł się związać z tak patologiczną osobą? Kim opisuje historię takich osób. Z perspektywy czasu, one same nie wiedzą, dlaczego tak się stało. Wychowanie? Problemy z samooceną? Poczucie, że przeżywa się coś wyjątkowego? Poczucie lojalności? Duże cenniejsze od szukania przyczyn, jest po prostu opis mechanizmu uzależnienia od narcystycznego, psychopatycznego partnera.

 

Warto przeczytać. Polecam.

Renata Kim (2021) Dlaczego nikt nie widzi, że umieram… Historie ofiar przemocy psychicznej. Wydawnictwo W.A.B.

Koszt bycia kobietą

Moja 13letnia córka czyta „W 80dni dookoła świata” Juliusza Verne. Ja obok niej czytam „Ile kosztuje żona?” Violetty Rymszewicz. Książka Verne została wydana w 1872roku. Książka Rymszewicz w 2022. 150lat różnicy a obie czytamy o mordowaniu kobiet w Indiach, o paleniu wdów. Obie czytamy o tym, jak młoda kobieta, jest zmuszana przez rodzinę do tego, by spłonąć razem ze zwłokami męża. Fogg i Obieżyświat ratują Panią Aude. Bohaterki reportażu Violetty Rymszewicz nie uratował nikt.

Ile czasu musi minąć, żeby kolejne pokolenia kobiet nie musiały czytać reportaży o przemocy wobec kobiet?

Rymszewicz pisze o przemocy w kulturze różnych krajów, ale konkretne czyny robią konkretni ludzie. Konkretny oprawca gwałci 9letnią dziewczynkę, bo szaman powiedział mu, że dzięki temu wyleczy się z AIDS. Mężczyzna morduje swoją żonę, bo nie była tak uległa jak tego oczekiwał, sprowadzając ją do USA, a wcześniej wybierając ją z katalogu żon. Konkretna rodzina, z wioski kawalerów z Chinach, zbiera pieniądze dla swojego syna, żeby kupił żonę w innym kraju. Przykłady wybrane przez autorkę są oczywiście skrajne, ale ona napisała przewodnika po Indiach, Polsce czy Chinach, ale opisała patologie związane z traktowaniem kobiet. Każdy rozdział, opisuje inne zjawisko, inny świat, w którym nie chciałybyśmy żyć.

Czytając tę książkę wiele razy myślałm o tym, jak to dobrze, że nie urodziłam się w Azji. Jak dobrze, że nie zostanę wdową w Indiach. Jak dobrze, że nie jestem kobietą w żadnym, opisywanym przez autorkę, krajów. Lekturze każdego rozdziału, towarzyszyła ulga, że to, co czytam, nie będzie częścią mojego życia, ani znanych mi kobiet… Niestety ta refleksja nie dotyczyła już ostatniego rozdziału, w którym opisywana jest sytuacja kobiet w Polsce. Przemoc, której nie jesteśmy sobie nawet wyobrazić. W XXI wieku także wśród nas są kobiety, które są maltretowane, więzione w piwnicach swoich oprawców.

Rebecca Solnit napisała w jednej z książek, że „mężczyźni boją się, że kobiety je wyśmieją. Kobiety boją się, że mężczyźni je zabiją”. O tym jest ta książka. O ryzyku bycia kobietą.

Violetta Rymszewicz doskonale opisuje też mężczyzn, a raczej tych „którym nie wyszło”. Rozdziały o incelach, o meżczyznach, którzy kupują lalki – te rozdziały pokazują jak ważne są kompetencje społeczne mężczyzn. Mężczyźni opisywani przez Rymszewicz nie wzięli się znikąd. Ktoś ich wychował. Ktoś był ich matką, ojcem. Ktoś przekazywał im określone wartości, tłumaczył świat. A może w natłoku obowiązków, pracy, spłacania kredytu, zabrakło czasu na „bycie z własnym dzieckiem”? Dzieci się tylko nie uczą się na podstawie tego, co im mówimy. Obserwują nas. To najlepszy proces socjalizacji, przeżywanie z dzieckiem różnych doświadczeń. Jeżeli tego czasu nie ma, jeżeli syn nie widzi relacji ojca, lub innych ważnych dla siebie mężczyzn, z bliskimi im osobami, skąd ma wiedzieć jak sam ma się zachować? Skąd ma wiedzieć jak rozmawiać? Jeżeli nie spędzamy czasu z własnym dzieckiem, nie mamy też okazji, mówić mu o różnych sytuacjach, o ważnych dla nas rzeczach. Trudno mi uwierzyć, że ktokolwiek poradzi swojemu dziecku, „jak nie dogadujesz się z partnerem_partnerką, zamknij go w piwnicy”. Czy jednak to dziecko wie jak okazywać szacunek? Jak okazywać uczucia? Jak rozwiązywać problemy? Incele nie biorą się znikąd. Ksiązka Violetty Rymszewicz to nie jest książka o zamorskich potworach. To książka o ludziach wokół nas…

Violetta Rymszewicz (2022) Ile kosztuje żona? Mroczne sekrety rynku małżeńskiego. Wydawnictwo Znak Koncept.