Archiwum

Otagowane ‘samobójstwo‘

Umarł chłopiec…

Umiera chłopiec.
Chłopiec popełnia samobójstwo, bo…?

Był ofiarą pedofila?
Bo ktoś kilka lat później upublicznia jego ból? Sprawia, że nagle WSZYSCY dowiadują się o tym, co spotkało go z ręki oprawcy.

Dzieci nie powinny być krzywdzone.To dziecko zostało skrzywdzone dwa razy.

Pierwszy sprawca trafił do więzienia. Odsiaduje wyrok jako przestępca seksualny. Chcę wierzyć, że nie skrzywdzi już żadnego dziecka. Była zbrodnia jest kara.

Nie mogę zrozumieć tego, kim trzeba być, żeby pisząc artykuł, robiąc reportaż o złu, jakim jest pedofilia, narazić dziecko, dzieci na powtórną traumę. Kim trzeba być, by wskazać jakiekolwiek dane personalne, które mogą sprawić, że człowiek, który doświadczył przemocy, był ofiarą przestępstwa, staje się odarty z intymności. W terapii staramy się przepracować traumatyczną sytuację, wskazując, że to co człowiek przeżył, jest jego przeżyciem, ale nie jest nim. To co, przeżyłeś, nie sprawia, że tym jesteś. Chodzi o odbudowanie poczucia wartości, odbarczenie z winy. WSPARCIE. Wielu dorosłych ludzi, ofiar przemocy i zgwałceń, latami dochodzi do siebie, a doświadczyli traumy już jako ukształtowani ludzie. Co czuje dziecko, które tego doświadczyło? Czy potrafimy sobie wyobrazić, jak wpływa to na bardzo młodego człowieka, którego osobowość, odporność psychiczna dopiero się tworzy? Terapeuci, pracujący z dziećmi, rodziny, „składają te dzieci latami”, jak usłyszałam kiedyś na jednym z wykładów. To „składanie” może się udać. Człowiek ma w sobie ogromną wolę przetrwania. Można mu w tym procesie PRZETRWANIA pomóc.

To co zrobiła grupa ludzi, bo myślę, że nie była to tylko decyzja jednego redaktora ze Szczecina, w psychologii nazywamy wtórną traumatyzacją. Osoba, która doświadczyła przestępstwa, przeżywa je jeszcze raz w sposób niekontrolowany. Świadomość, że inni wiedzą. Świadomość komentarzy. Świadomość tego, że nagle nie jestem już postrzegany jako człowiek, tylko jako TEN-CZŁOWIEK-KTÓRY-DOŚWIADCZYŁ. Pozbawienie decyzyjności komu i kiedy chcę powiedzieć o tym, czego doświadczyłem i czy w ogóle chcę to zrobić. NIE WOLNO TEGO CZŁOWIEKOWI ODBIERAĆ. NIE WOLNO TEGO ROBIĆ.
Mam wrażenie, że nie trzeba być psychologiem, żeby to wiedzieć. Wystarczy być człowiekiem. Czego zabrakło grupie ludzi (świadomie nie chcę ich nazywać dziennikarzami), która upubliczniła informacje o tych dzieciach?
Odpowiedzialności? Szacunku? Czy nikt z ich rodziny nigdy nie doświadczył tragedii? Czy sami nie mają dzieci?

Jest we mnie ogromna niezgoda na to, co się wydarzyło.
Poczucie, że osoby, które skrzywdziły tego chłopca POWINNY COŚ ZROBIĆ.
Co? Przywdziać średniowieczny strój pokutny? Poddać się karze? Zrobić coś, co wyrówna poczucie sprawiedliwości…

Chłopiec odszedł.
Czy jest jakakolwiek szansa na to, że zanim wciśniemy ENTER przed publikacją, pomyślimy…

Ogromne kondolencje dla rodziny.