Archiwum

Napisane przez

Dla praktyków projektów six sigma – Slajd 5 Sponsor, Freud i lider projektu – czyli co to jest KOMPLEKS SPONSORA?

„Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci”; „czego Jaś się nie nauczył, Jan nie będzie umiał” – dzieciństwo to nie tylko czas beztroski, ale okres nieustannej nauki. Każdy dzień dla małego dziecka, to tysiące informacji, które musi przyswoić, przetworzyć, zakodować. Rodzic, opiekun, dziadek, babcia – to otoczenia społeczne, które w tym procesie jest bardzo istotne. Pomaga lub przeszkadza; wspiera lub szkodzi; motywuje albo zniechęca do wszystkiego; pozwala na samodzielność albo ogranicza w każdej decyzji i wyborze; ma zaufanie albo kontroluje… Kto pełni taką funkcję w życiu małego lidera projektu? Kto jest „super mamą”; „tatą bohaterem” a kto robi za „macochę” lub „nieobecnego ojca jak w historii Kopciuszka”, który pozwalał na dręczenie swojej córeczki przez złe siostry?

Continue reading “Dla praktyków projektów six sigma – Slajd 5 Sponsor, Freud i lider projektu – czyli co to jest KOMPLEKS SPONSORA?” »

slajd 4 Projektowe dzieciństwo lidera projektu six sigma, czyli co inni mu zrobili jak jeszcze nie wiedział, że wyrośnie na lidera projektu?

Freud zapoczątkował psychologię rozwojową, zwracając uwagę na rolę dzieciństwa w rozwoju dorosłego człowieka. Nasze dorosłe relacje są zakorzenione w dzieciństwie – to zdanie wydaje się nam oczywiste, ale ponad sto lat temu było „odkryciem”. Nie widziano związku pomiędzy tym, co dzieje się w dzieciństwie i wpływie tych wydarzeń na życie dorosłego człowieka. Zręby osobowości (cokolwiek to jest) powstają w czasie pierwszych doświadczeń z otoczeniem. „Dorosły” lider projektu także nie wziął się znikąd, on też „ewaluował”. Co go ukształtowało? Czy to, jaki jest Black Belt dziś, zostało zdeterminowane w jego projektowym „dzieciństwie” i żadne szkolenie, coaching tutaj nic już nie zmieni? Jak „dzieciństwo projektowe” Black Belta czy innego lidera projektu, czasy, gdy z boku obserwował realizowane projekty, wpłynęło na jego dorosłe, dojrzałe prowadzenie projektów? Zygmunt Freud uważany jest za odkrywcę „dzieciństwa” a dokładniej znaczenia tego, co doświadczamy w pierwszych latach, na rozwój wszystkich późniejszych „szajb”, które rujnują każdemu z nas życie przez kolejne kilkadziesiąt. Czy miał rację? Czy rzeczywiście to, co nam mama i tata zrobili, ma taki wpływ na nasze życie? Czy może większe znaczenie ma to jakie decyzje podejmujemy jako dorośli ludzie? Naprawdę, niezręcznie zrzucać wszystko na dwoje ludzie, którzy kiedyś zapomnieli się zabezpieczyć. Ty też jesteś za coś w swoim życiu odpowiedzialny.

Continue reading “slajd 4 Projektowe dzieciństwo lidera projektu six sigma, czyli co inni mu zrobili jak jeszcze nie wiedział, że wyrośnie na lidera projektu?” »

Pytania do Pana Cogito… z rozwiązywania, zmieniania i kończenia. Czy człowiek może się zmienić?

Czy każdy konflikt da się rozwiązać? – to pytanie zadaje uczestnik szkolenia, który charakteryzuje się przenikliwym spojrzeniem. Zadający pytanie uczestnik patrzy tak, jak tylko umie patrzeć ten, kto zna odpowiedź. W spojrzeniu pytającego widać całą historię jego „KONFLIKTU„. Konfliktu, którego „się nie dało„. Uczestnik patrzy i chce usłyszeć potwierdzenie, że czasem się nie da. Ekspercka odpowiedź trenera da mu komfort, że jego doświadczenie jest „normalne” a prowadzący szkolenie trener „wie jak jest„. Przecież „w tej” jego, konkretnej sytuacji nie dało się nic zrobić.

Czy z każdym można się dogadać? – zrozpaczone spojrzenie innego uczestnika, który z nadzieją czeka, że trener, w którym chce teraz widzieć mamę lub tatę, powie „tak, tak, z każdym”. A ta odpowiedź pozwoli na regres do krainy dzieciństwa. Oczywiście trener, powinien też dodać, że  „wszystko będzie dobrze” lub „i żyli długo i szczęśliwie”. Niestety, rechot innego uczestnika z sali, i sarkastyczne a może bardzo realne „ale nie z nim!!!”, dość szybko, wszystkich sprowadza na ziemię sali szkoleniowej. „Nie z każdym można…” a z niektórymi „nawet nie chcemy!” – dopowiada ten obdarzony łaską sarkazmu i trzeźwego spojrzenia na świat. Śmieją się. Śmieje się też uczestnik zadający pytanie „czy z każdym można się dogadać”, z miną jakby się właśnie dowiedział, że świętego Mikołaja nie ma, a te prezenty były od rodziców.

A co zrobić, gdy on…? A co zrobić, gdy ona…? No dobrze, a jak ludzie…? A jak rozpoznać…? A jak zdemaskować…? Jak się zachować…? A jak człowiek udaje…?

Setka pytań w kole fortuny konfliktu, niestety w loży ekspertów nikogo obiektywnego. Wszyscy umoczeni we własnym doświadczeniu „suflują  (…) swoje dobre rady/jak zawsze/zawsze/bez skutku„. Wtedy, czasem, człowiek chce czy nie chce, zaczyna się czuć jak Pan Cogito.

Continue reading “Pytania do Pana Cogito… z rozwiązywania, zmieniania i kończenia. Czy człowiek może się zmienić?” »

Milion dolarów…? Komu? Komu? Bo… Perelman nie chce! Motywacyjne dylematy…

Pracujesz. Umiesz coś, czego inni nie umieją. Tworzysz. Działasz. Odkrywasz. „Geniusz”. Dostajesz nagrodę. Milion dolarów.

Co robisz?

Co to za pytanie…? Ten ciąg zdań kończy się kolejnymi, oczywistym odpowiedziami: „Przyjmuję z honorami zasłużoną nagrodę. Przygotowuje sobie przemowę, w której dziękuję rodzicom, którzy zapisali mnie na szachy. Wujkowi, który opowiedział mi o topologii. Ukochanej, lub ukochanemu, któremu teraz obiecujemy poświęcić więcej czasu”. Twoim jedynym problemem staje się „Co zrobić z milionem dolarów?”. Czy można odmówić przyjęcia takiej nagrody? Każdy z nas uśmiechnąłby się, zdziwiony pytaniem. Ty, ja… KAŻDY z nas przyjąłby nagrodę. Każdy, ale nie Perelman.

Continue reading “Milion dolarów…? Komu? Komu? Bo… Perelman nie chce! Motywacyjne dylematy…” »

Rzeczywistość ukryta w słowach – jak manipulujemy słowami…

Kowalski już u nas nie pracuje.

Z tą Panią trudno się współpracuje. Rzadko wybieramy ją do realizacji projektów.

Rozwodzimy się.

Już nie jesteśmy razem.

On mnie oszukał.

Continue reading “Rzeczywistość ukryta w słowach – jak manipulujemy słowami…” »

700stron prawdziwych historii ludzi i zbrodni

Ostatnio znajoma zapytała czy mogę jej polecić coś do przeczytania?

Odpowiedź na to pytanie, to duża odpowiedzialność. A co jeżeli polecona książka się nie spodoba? Poczucie straty czasu u czytelnika może skutkować potem niewybrednymi refleksjami na temat gustu polecającego. Wiarygodność rzecz cenna. Niezręcznie byłoby ją stracić przez nieopatrznie zaproponowany tytuł, który stanie się życzeniem śmierci, dla dobrze zapowiadającej się znajomości. Co polecić?? Co polecić?? Jeżeli właśnie samemu czytało się do drugiej w nocy pewną 700stronnicową cegłę.  Continue reading “700stron prawdziwych historii ludzi i zbrodni” »

Sanatoryjne homo sapiens, rzecz nie tylko dla tych, co bliżej im do emerytury, niż wspomnień z młodości.

Czasem człowiek trafia do miejscowości, która od ponad stu pięćdziesięciu lat chlubi się tym, że jest uzdrowiskiem. Oznacza to, że ktoś kiedyś oficjalnie odkrył to, co miejscowa ludność wiedziała od wieków. Miejscowi od wieków przychodzili i pili, albo nie pili, bo widzieli,  że żaby zdychają obok. Ktoś, jakieś sto pięćdziesiąt lat temu przyjechał, ktoś, kto z alchemika, wraz z postępem nauki, stał się chemikiem, wskazał, co w tej wodzie jest. I tak mamy pijalnię wód, park zdrojowy i sanatoria. Na starych zdjęciach, powieszonych w różnych miejscach uzdrowiska, widać kobiety w pięknych sukniach, fantazyjnych kapeluszach; panów elegancko ubranych z laseczkami w dłoniach i letnich nakryciach głowy. Patrzysz na zdjęcie, rozglądasz się wokół z pewnym rozczarowaniem. Niby jesteś w tym samym świecie, w tym samym parku, zaledwie 150lat później. W kontekście 300.000 lat życia człowieka na Ziemi, to naprawdę chwila. Rozglądasz się jeszcze raz i… INNY ŚWIAT. Gdzie te damy, gdzie ci panowie? Jest za to szczególny bywalec tego świata, pojawiający się przede wszystkim w przestrzeni parkowej – to mężczyzna.  Continue reading “Sanatoryjne homo sapiens, rzecz nie tylko dla tych, co bliżej im do emerytury, niż wspomnień z młodości.” »

Slajd 3 Zwierzę, co drzemie w duszy Black Belt’a. Tekst nie tylko dla liderów projektów six sigma

Freud, niewątpliwie zainspirowany darwinizmem twierdził, że wszyscy jesteśmy zwierzętami kierowanymi przez instynkty. Najgorsze, a może najciekawsze jest to, że nie uświadamiamy sobie tych instynktów.Czy Black Belt także jest zwierzęciem, na którego życie wpływają nieuświadomione instynkty? Jeżeli tak, to jak, te jego zwierzęce instynkty wpływają na realizowane przez niego projekty? W jakim stopniu freudowskie dywagacje dotyczą też innych liderów projektów realizowanych w innych metodykach zarządzania projektami?

IMG_1593 Continue reading “Slajd 3 Zwierzę, co drzemie w duszy Black Belt’a. Tekst nie tylko dla liderów projektów six sigma” »

slajd 2. Czy Freud chciałby zanalizować lidera projektu SIX SIGMA?

Tytuł wystąpienia „Black Belt* na kozetce** u psychologa***” zobowiązuje. Skoro kozetka jest w tytule, to niegrzecznie byłoby nie wspomnieć o człowieku, który razem z Darwinem, Marksem zmienił XX-wieczny świat. Nasz świat. Zygmunt Freud sprawił, że uwierzyliśmy, że to, co dzieje się w naszym życiu, dzieje się dzięki formacji określonej „psychiką”, targaną przez instynkty, a nie dlatego, że nasz każdy dzień to walka między dobrem i złem, między szatanem i Bogiem. Uwolnieni od bogów, zostaliśmy zniewoleni przez terapeutów i innych znawców naszej psychiki (Krzemiński, 2011). Swoją wiedzę o psychice Freud czerpał z sesji psychanalitycznych, których obiektami byli nieco rozhisteryzowani wiedeńscy mieszczanie i on sam. Wiele tez dotyczyło instynktów samego Freuda, który miał zadziwiającą łatwość uogólniania własnych doświadczeń na wszystkich ludzi (Storr, 2009, s.159). Czy Freud zainteresowałaby się psychiką lidera projektu Six Sigma? Czy instynkty miotające życiem Black Belta zainteresowałyby go? Czy Freud chętnie zaprosiłby jakiegoś Black Belta na kozetkę? Czy wziąłby udział w XI konferencji Lean i Six Sigma? Continue reading “slajd 2. Czy Freud chciałby zanalizować lidera projektu SIX SIGMA?” »

Slajd 1. Black Belt na kozetce u psychologa, czyli jak 25 dni szkolenia six sigma mogło zmienić lub zmieniło moje życie.

Czasem człowiek musi… Czasem człowieka gdzieś zaproszą… Czasem człowiek występuje na konferencji. Czasem ta konferencja dedykowana jest dla osób, które pracują w przestrzeni projektowej: ocierają się o nią, jako uczestnicy grup projektowych lub tęsknym bądź przerażonym wzrokiem patrzą na tych, co projekty realizują. 11.06.2015 tym człowiekiem byłam ja. Wystąpiłam na konferencji Lean i Six Sigma, zorganizowanej po raz XI przez wrocławską firmę Akademia Białego Kruka.

Continue reading “Slajd 1. Black Belt na kozetce u psychologa, czyli jak 25 dni szkolenia six sigma mogło zmienić lub zmieniło moje życie.” »